środa, 5 marca 2014

Rozdział 2

Po rozmowie Niall poszedł do Harry'ego.
-Odwal się od mojej dziewczyny śmieciu.
-Co, jakieś dziewczyny?!
Blondyn wskazał placem na Maggie. Obserwowała ich po czym podeszła bliżej zastanawiając się o co chodzi.
-Ona nie jest twoją dziewczyną tylko moją idioto!
-No to zobaczymy.
Niall mocno popchnął bruneta, tak że prawie się wywrócił.
-O co ci chodzi?!
-O Maggie mi chodzi. Chce żeby była moja.
-Nie pozwolę na to - loczek powiedział ze złością w oczach.
Zaczęli się szarpać. Ludzie obserwowali ich walkę. W końcu dziewczyna podbiegła do nich, chciała ich rozdzielić. Udało jej się, z trudem ale się udało. Harry miał parę siniaków, a Niall tylko kilka zadrapań.
-Proszę, nie wdawaj się w bójki.
-Ale ja walczyłem o ciebie, moją ukochaną.
-Przecież wiesz, że cię nie zostawię.
-Wybacz, zapomniałem o tym na chwile. - powiedział po czym ją przytulił.
Maggie poszła do łazienki. Zauważyła - sami wiecie kogo.
Wciągnął ją do jednej z kabin.
-Słuchaj uważnie, jak nie zerwiesz z tym typem to będzie źle.
-Nie zostawię go dla ciebie.
-Ależ zostawisz.
-Dlaczego miałabym?
-Zabije go jeśli tego nie zrobisz.
-Co?! Nie możesz!
-Nawet nie wiesz do czego jestem zdolny.
Po tych słowach pocałował ją namiętnie w usta. Dziewczyna próbowała się odepchnąć. Pocałunek trwał chwile, potem chłopak wyszedł z łazienki. Maggie nadal siedziała w toalecie, nie mogła się ruszyć z miejsca. Płakała, bała się o swojego ukochanego. Bardzo go kochała i nie chciała go zostawić.
Impreza dobiegała końca. Wszyscy już się zbierali. Wychodząc blondyn zobaczył bruneta. Byli z tyłu budynku. Niall przyciągnął go do ściany.
-Twoja Maggie już cię nie kocha.
-Ona mnie kocha całym swoim sercem!
-Ach tak? A co ty na to jak się powiem, że cię zdradziła?
-Kłamiesz!
-Nie, kochaliśmy się już parę razy. - Niall kłamał ile wlezie.
-Nie wierze ci, ona nigdy by tak nie postąpiła, po za tym jest jeszcze dziewicą.
-Widocznie już nie. Oprócz mnie jeszcze parę innych już wybzykała.
-Kim ty do cholery jesteś?!
-Twoim największym wrogiem - tym zdaniem zakończył rozmowę i przywalił z całej siły w brzuch loczka. Harry zwijał się z bólu.
Gdy blondyn odjechał, Maggie wyszła z klubu. Źrenice miała powiększone, gdy zobaczyła Harry'ego w takim stanie.
-Co się stało?! - była przerażona.
-Ten..b.. - nie dokończył zdania po czym zemdlał.


Jeśli przeczytałeś bardzo proszę o komentarz pod postem :3
Mam nadzieję że się podobało :)

3 komentarze:

  1. Jejku one są bardzo fajne proszę napisz jak najszybciej kolejne fajnie się je czyta :) :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Supeer zajebisty. Dwaj szybko kolejny. ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. I zapraszam do mnie http://hazz-1direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń